Nareszcie. Widzę przebudzenie wśród ludzi. Zaczynają rozumieć, że w czasie choroby trzeba zmienić zasady odżywiania i przejść na dietę anty-przeziębieniową.

Co najskuteczniej działa na przeziębienie? Oprócz moich domowych przepisów ziołowych (zobacz przepis na inhalację oraz napar ziołowy) serwuje w rodzinie kaszę jaglaną.

Podstawową zaleta kaszy jaglanej jest jej zasadotwórczość – oznacza to, że po zjedzeniu tej kaszy środowisko w naszym organizmie będzie się zmieniać w kierunku zasadowym. środowisko zasadowe jest zabójcze dla bakterii wirusów, grzybów i “robali”. Kilka posiłków pomoże nam więc sprawniej wrócić do zdrowia.

Ja w swojej kuchni używam kaszy jaglanej tak często jak tylko się da. Ze względu jednak na jej specyficzny smak trzeba ją odpowiednio ugotować, tak aby domownicy “kucharki z garem pełnym kaszy nie wystawili za drzwi :)”

Po pierwsze: kaszę jaglaną, tuż przed ugotowaniem, trzeba dokładnie przepłukać zimną wodą. Wsyp porcje kaszy (np 1 szklankę) do garnka. Przepłucz zimna wodą dwa razy dokładnie przy tym mieszając ziarna tak żeby oczyścić je jak najlepiej. Wylej wodę po każdym płukaniu.

Po drugie: kaszę jaglaną trzeba przepłukać przynajmniej 1 raz wrzątkiem. Wlej wrzątek do uprzednio płukanej kaszy w zimnej wodzie. Zamieszaj. Wylej wodę.

Po trzecie: kaszę gotujemy zawsze w proporcjach 1:2. 1 szklanka kaszy na 2 szklanki wrzącej wody. Do uprzednio przepłukanej kaszy wlewamy dwie szklanki wrzątku. Gotujemy, na małym ogniu, pod przykryciem 20 minut z zegarkiem w ręku.

Przyprawy: ja zawsze dodaję pół łyżeczki soli zarówno do wersji na słodko jak i na słono. Sól pomaga dodatkowo w zniwelowaniu pozostałości goryczki.

Lekarze medycyny naturalnej zalecają przejście na tzw: monodietę z kaszy jaglanej, która polega na jedzeniu tylko i wyłącznie gotowanej kaszy jaglanej przez nie mniej niż i nie więcej niż dwa tygodnie. Dzięki takiemu reżimowi możemy totalnie zmienić nasz stan zdrowia. W dobrą stronę oczywiście. Metoda przetestowana przez członka mojej rodziny. Stan przed dietą; osłabienie, przewlekłe zmęczenie, uporczywie nie dające się wyleczyć przeziębienie; po diecie wszystkie te dolegliwości ustąpiły. Dodatkowy skutek uboczny – spadek wagi.

Jedz kaszę jaglaną codziennie (zapożyczone z bloga Jolanty Pyrek-Księżyyk)

Kasza jaglana to prawdziwa bomba zdrowotna. Nie zawiera glutenu, odkwasza organizm, znakomicie oczyszcza z toksyn, zawiera znacznie większe dawki witamin i minerałów niż pozostałe zboża i kasze. Jest znakomitym źródłem dobrze przyswajalnego, lekkostrawnego białka. Nie powoduje wzdęć i nie fermentuje w przewodzie pokarmowym a na dodatek jako jedyna potrafi usunąć z organizmu ludzkiego związki rtęci (ważne dla rodziców obawiających się efektów intensywnego szczepienia dzieci oraz dla osób spożywających znaczne ilości ryb i owoców morza). Utrzymuje w dobrej formie serce i układ krążenia, zapobiega powstawaniu blaszek miażdżycowych, reguluje ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Ma wielkie znaczenie w prawidłowym rozwoju komórek naszego ciała. Jako jeden z niewielu produktów spożywczych zawiera krzemionkę, przez co zbawiennie działa na stawy, kości, zęby, włosy, skórę i paznokcie. Z wolna uwalniane podczas trawienia kaszy jaglanej składniki pokarmowe przez długi czas dostarczają energii naszemu mózgowi. Powinny ją włączyć do jadłospisu osoby borykające się z depresjami, bezsennością i chronicznym zmęczeniem a nawet z łuszczycą oraz diabetycy i osoby zagrożone cukrzycą. Starożytni przyrządzali legendarną ambrozję (pierwszy pokarm bogów, zapewniający nieśmiertelność i wieczną młodość, potem wyrabiany jako bardzo słodki nektar) właśnie z kaszy jaglanej lub z prosa z dodatkiem miodu.

Aktualizacja luty 2016: W związku z informacjami o konwencjonalnych metodach produkcji ziaren, zbórz, kasz w Polsce – co rownież odnosi sie do prosa – absolutnie odradzam nabywanie innej kaszy jaglanej niż ekologiczna.