image

Polskie wody po goleniu: Chopin i Brutal.

Czas na męską część myśli ekologicznej w stylu eko.

Nie mam informacji na temat rynku materiałów do golenia ale spekuluję, że jest on napewno znaczący, skoro reklamy produktów do golenia dla mężczyzn pojawiają sie w środkach masowego przekazu. Moj kochany mąż postanowił zmienić swój styl golenia i sięgnął do korzeni. I jak to na dobrze wykształconego, inteligentnego mężczyznę przystało, wszedł do internetu, przestudiował temat i zdoktoryzowal sie z golenia żyletka. Po czym dokonał zakupu pędzla, maszynki na żyletki, dobrej, albo nawet bardzo dobrej jakości, mydła, ałunu w kamieniu oraz samych żyletek. Potem jednak to mu nie wystarczyło. Wszedł ponownie do internetu, przestudiował temat i zdoktoryzowal sie z golenia brzytwą. Dokonał przy tym oczywiście zakupu niezbędnych akcesoriów: brzytwy oraz pasa do ostrzenia brzytwy (pędzel i mydło zakupił przy okazji maszynki na żyletki).

Od czasu kiedy pisałam powyższy wstęp wyposażenie powiększyło się o kolejna brzytwę, kolejny pędzel, kolejne akcesoria do ostrzenia brzytew – deseczki z balsy, pasty rożnych kolorów do ostrzenia na balsie, kolejne mydła, balsamy…. Ech. No temat wciąga. Zaraz pewnie ja zacznę swoje całe ciało golić brzytwą 🙂 a bym zapomniała. Ostatnio zakupił miniaturowy mikroskop do kontrolowania zużycia krawędzi brzytwy. Przy okazji skontrolował wszystkie domowe noże… I naostrzył !

image

Akcesoria do golenia: pędzle, brzytwy, mydła, ałun w krysztale, olej arganowy eko bioplanet.

Zdziwiłam sie, gdy okazało sie ze zakupienie tych wszystkich powyższych gadżetów – bo tak to właśnie, dla codziennie w garach buszującej kobiety, wyglada – wychodzi taniej.
Prezentuję więc poniżej relacje mojego męża z niepodważalnych pozytywów golenia się brzytwą.

image

Pas skórzany do polerowania brzytwy.

„Golenie to czynność tak samo higieniczna dla mężczyzny co dla kobiety zmycie makijażu. Niemniej jednak, jak się okazuje, potrafiąca dać niezwykle dużo przyjemności. Dla wielu mężczyzn codzienne golenie to konieczność i Ci pewnie będą tu innego zdania, ale właśnie Ci powinni się tematem zainsteresować. Dlaczego?
Po pierwsze aspekt logiczny czyli ekonomiczny. Tradycyjne golenie jest kilkakrotnie tańsze niż golenie przy użyciu maszynek jednorazowych tzw: systemowych i pianie/żelu z puszki ciśnieniowej. Paradoksalnie tradycyjne golenie nie zajmuje dużo wiecej czasu. Sprzęt jest praktycznie wieczny i będzie go można spokojnie przekazać kolejnemu pokoleniu – co już samo w sobie ma pewnien urok, a materiały ekspoatacyjne są również tańsze i przy tym wystarczają na dłużej. Dla przykładu, dobrej jakości mydło do golenia to wydatek rzędu 30 zł. Nawet przy codziennym goleniu, wystarczy spokojnie na pół roku.
Po drugie aspekt doznaniowy/zdrowotny. Wierzcie mi to potrafi uzależnić. Począwszy od etapu przygotowania skóry, czyli wszelkiej maści olejki naturalne, przez samo mydło do golenia (spróbujcie koniecznie mydła o zapachu drzewa sandałowego), na wodzie kolońskiej skończywszy. Po takim zabiegu łazienka pachnie jeszcze przez kilka godzin, zakładam że koleżanki w pracy też są bardzo zadowolone 😉 (przypis żony: terefere) Niemniej jednak co najważniejsze, skóra twarzy jest jak po dobrym spa, które fundujesz sobie niewielkim kosztem przy każdym goleniu. Nawilżona, pachnąca, w dotyku jak pupa niemowlaka, każda żona/dziewczyna to doceni. Drodzy Panowie – golenie maszynką na żyletki, a brzytwą w szczególności, daje pełną kontrolę nad całym procesem, a to oznacza, że po dojściu do wprawy, jesteście w stanie wyeliminować wszelkiego rodzaju podrażnienia, czy wrastające włoski. Drogie Panie pamiętajcie – to jest proces dochodzenia do właściwej techniki golenia, który zajmuje trochę czasu, ale jak się ją opanuje nie ma takiej siły na świecie, która spowoduje, że wasz mężczyzna wróci do maszynek systemowych czy elektrycznych, nawet podczas wyjazdu. To, na co musicie być przygotowane i w pewnym sensie się z tym pogodzić, to że jego kosmetyki i przybory do golenia zaczną zajmować podobną ilość miejsca w łazience co wasze 😉
Po trzecie aspekt ekologiczny. Zastanówmy się z czego zrobiona jest maszynka systemowa? Coż, wystarczy spojrzeć, kawałek plastiku w foliowej torebce, czyli wyrzucone do śmieci jako odpad rozłożą sie w ciągu około 800set lat, miło. Dalej, piana do golenia, pomijam chemię zawartą w samej pianie i gaz który jest uzyty do jej nabicia, metalowa puszka z elementami plastiku, plastikowa pokrywka itd. to ponownie 500 lat. Pamiętajcie przy tym, ile tego trzeba zużyć w ciągu roku?
Przy tradycyjnym goleniu, wasz zgolony zarost, żyletka, piana z twarzy jako pochodna mydła wytworzonego w większości z naturalnych składników to wasz wpływ na środowisko. Różnicy chyba nie muszę tłumaczyć. Golenie brzytwą, wyeliminuje wam również wyrzucanie żyletki, choć ta, w pełni metalowa, może być przetwożona i być również ekologiczna.

image

Żyletki, balsam po goleniu Prep, pasta do ostrzenia brzytwy w sztyfcie, preshave Proraso.

Po czwarte. Tradycja i wspieranie polskich marek, co ma również powiązanie z punktem pierwszym czyli ekonomia. Pamietacie takie marki jak Wars? Czy wiecie, że dziś nadal można je kupić? A czy wiecie, że 90ml wody kolońskiej cedrowo-sandałowej kosztuje 8,50zł? a to tylko jeden z przykładów.
W Warszawie, na ulicy Poznańskiej jest pracownia szczotek i pędzli. Niewielki zakład istniejący nieprzerwanie od 1952 roku. Zeby poczuć ten klimat, trzeba tam po prostu się znależć, ale na prawdę żałuje, że takich miejsc zostało już tak niewiele. Wyparte przez wielkopowierzchniowe markety wypełnione po brzegi chemicznym chłamem, sprawiającym, że w głowie się nam nie mieści, że istnieje coś poza tym, coś o wiele wiele lepszego i dużo mniejszym kosztem.

Proces golenia.

Każdy jest inny, ma inną skórę, kształt twarzy itd więc poniższy sposób nie każdemu będzie odpowiadał, ale o to w tym wszystkim chodzi, aby eksperymentować i znajdować własny “zestaw narzędzi” i kosmetyków które będą najlepsze. Nie ma jasnej odpowiedzi, na przykład jaka żyletka jest najlepsza, czy która maszynka tudzież kombinacja tych dwóch. Opiszę zatem jak to wygląda u mnie. Zacznę od tego, że w zasadzie golenie odbywa się co drugi dzień, taki ze mnie szczęściarz, czyli w praktyce golenie w weekend i środek tygodnia około środy. Chyba, że sytuacja w pracy wymaga dodatkowego golenia w inny dzień tygodnia. Weekend to czas brzytw, a środek tygodnia to czas maszynek, tu też już kolekcja. Każde golenie poprzedzone jest prysznicem, co skutkuje zmiękczeniem zarostu. Efekt ten można róznież osiągnąć przez przyłożenie do twarzy na minutę lub dwie namoczonego w ciepłej wodzie ręcznika, zdecydowanie najlepiej takiego dedykowanego tylko do golenia. Następnie olejek. Są dedykowane, ja używam oleju arganowego, który aplikuje na całą twarz, nie tylko na zarost. (Olej arganowy kupuje w sklepie ekologicznym, certyfikowany, spożywczy taki mą niższy 5% VAT). W czasie,gdy olejek robi swoje, należy przygotować pianę, pędzlem który moczył się przez kila chwil w ciepłej wodzie. Najlepiej włożyć go do wody przed prysznicem, co da mu wystarczającą ilość czasu żeby namięknąć. Pędzel należy załadować mydłem, czyli nabrac okrężnymi ruchami wystarczającą ilość mydła na pędzel. Pianę można wyrobić bezpośrednio na twarzy bądź miseczce lub w zwykłej filiżance. Piany powinno wystarczyć na trzy przejścia. Oj TAK! Trzy razy trzeba się ogolić, z włosem, pod włos i w poprzek od ucha do nosa. Po trzecim przejściu, spłukuję twarz lodowatą wodą po czym przeciągam po niej kryształem ałunu. Jeśli zdarzyło się zaciąć, to dzięki temu zabiegowi rana natychmiast się zamyka, W czasie, kiedy ałun działa, można wymyć i osuszyć przybory, pochować już niepotrzebne rzeczy do szafki. Następnie trzeba wykonać kolejne zmycie twarzy zimną wodą i jej osuszczenie wspomnianym już wcześniej ręcznikiem. Na osuszoną twarz nakładam balsam po goleniu i wodę kolońską więńcząc tym samym cały proces.”

Koszty golenia dość zwięźle opisuje tutaj Miroslaw Florek na forum brzytwa.org
Przytoczę krotki cytat
„Golenie z użyciem żyletek i ręcznie wyrabianej piany jest znacznie tańsze od metody z nożykami wieloostrzowymi i pianą z puszki. W ciągu pięciu lat można zaoszczędzić 1622 zł i co nie mniej ważne- zyskać na dokładności i komforcie golenia.”

Forum Brzytwa.org to chyba najlepsze miejsce w sieci do pogłębiania wiedzy o goleniu tradycyjnym, przez jego użytkowników nazywanym „TG”. Forum jest pełne wspaniałch ludzi wracających do korzeni, zawsze gotowych pomóc każemu, kto tylko będzie chciał spróbować.

Źródłem powyższego wpisu było forum brzytwa.org oraz wywiad z mężem.